wulewu deżawu, czyli Jean Michel Jarre we Wrocławiu

poniedziałek, 15 Listopad, 2010

Taki właśnie fonetyczny, odrobine odgięty ze sfery poprawności tytuł pojawił się w mojej głowie podczas dzisiejszej podróży do Wrocławia. Kolejny raz na JMJ…kolejny raz w tym roku. Kolejny raz mało brakło żeby w ogóle nie dotrzeć do Hali Stulecia. W zasadzie to drugi raz. Z czego raz faktycznie nie dotarłem na czas… Tym razem jednak się udało…rzutem na taśmę.

O 20:15 światła na sali zgasły i jak to zwykle bywa Jean pojawił się wysoko wśród publiczności by przejść prowadzony światłem jupiterów wprost na scenę i przy okazji przywitać się z fanami. Po krótkim przywitaniu wystartowała maszyna napędzana elektronicznymi dźwiękami i nie zatrzymała się przez blisko dwie godziny. Zgromadzonym nie zabrakło oczywiście tlenu…II i IV, Rendez Vous IV czy Equinoxe IV. Mieliśmy okazję posłuchać bardzo długiej improwizacji tworzonej na wielu z dostępnych urządzeń, zaznajomić się z filozofią i przesłaniami, które towarzyszą Jeanowi w tworzeniu swoich kompozycji i oddać się w pełni wrażeniom wizualnym. Z jednej strony analogowa surowość połączona z laserami, z drugiej jednak pełna spójność z muzyką. Był też smaczek – laserowa harfa na której odegrany został m.in. Rendez Vous II.

Jak zwykle arcyprofesjonalne wykonanie całości, jak zwykle ciekawe i jak zwykle ukazujące wielką radość i energię z tworzenia. Jak zwykle również zapraszam na garstkę zdjęć…a dziś w Rzeszowie życzę równie udanej zabawy.

Jean Michel Jarre | Adam Jedrysik / jedrysik.comJean Michel Jarre | Adam Jedrysik / jedrysik.comJean Michel Jarre | Adam Jedrysik / jedrysik.comJean Michel Jarre | Adam Jedrysik / jedrysik.comJean Michel Jarre | Adam Jedrysik / jedrysik.comJean Michel Jarre | Adam Jedrysik / jedrysik.comJean Michel Jarre | Adam Jedrysik / jedrysik.comJean Michel Jarre | Adam Jedrysik / jedrysik.com

Fotografia koncertowa | concert & music photography zapraszam.

kolejny raz bez tekstu, czyli Midlake i National w Teatrze Rozrywki

niedziela, 14 Listopad, 2010

W przerwie pomiędzy ładowaniem akumulatorów, studyjnymi klatkami, porządkowaniem poprzednich materiałów i „przygotowaniem” do ataku na Wrocław (Jean Michel Jarre) zapraszam na kilka zdjęć z wczorajszego koncertu Midlake i National, który odbył się w ramach festiwalu Ars Cameralis w chorzowskim Teatrze Rozrywki.
National / jedrysik.comNational / jedrysik.comNational / jedrysik.comNational / jedrysik.comNational / jedrysik.comNational / jedrysik.comNational / jedrysik.comNational / jedrysik.comNational / jedrysik.comNational / jedrysik.comNational / jedrysik.comNational / jedrysik.comNational / jedrysik.com
Fotografia koncertowa | concert & music photography zapraszam.

spokojny sobotni wieczór, czyli Zespół Reprezentacyjny w Old Timers Garage

niedziela, 7 Listopad, 2010

I tak pewnego dnia, według wielu dostępnych źródeł powszechnie uznawanego za wigilię jednego z największych wydarzeń w dziejach ludzkości zagrał w opisywanym już tutaj wcześniej miejscu znanym jako Old Timers Garage – Zespół Reprezentacyjny.

Pełna sala, zespół w rewelacyjnej formie – musiało być dobrze. Ponad 2 godziny utworów Georgesa Brassensa, Lluisa Llacha, Jana Nohavicy, Monty Pythona…znaczy liryczny to był wieczór. Humoru również nie zabrakło. Panowie Gugała i Łobodziński znajdowali co kilka utworów nową historię do opowiedzenia, a nawet podążyli Schodami Do Nieba znaneych brytyjskich pionierów rocka, którzy w poprzednich swoich wcieleniach prawdopodobnie konstruowali sterowce.

Rewelacyjna to była odskocznia od mainstreamowej papki, którą jesteśmy faszerowani na codzień. Nie zawsze w pełni zgodnie z salonową formą naszego języka jednak przez to w pełni dosadnie i szczerze przede wszystkim. Nikt sali nie opuścił ze słowami „co za chamstwo” a wszyscy bawili się doskonale. Dziwne to trochę, że w modnej obecnie muzyce bloków na wszelkie przekleństwa reaguje się zupełnie inaczej…oni też mają czasem coś do powiedzenia.

Po koncercie zwyczajowo już spotkanie z zespołem, seria pytań i odpowiedzi, podpisywanie płyt…i do domu. Standardowo jednak nie było gdyż sala pozostała pełna jak podczas koncertu, a pytań padła dosłownie  garstka. Jednak to drugie tylko dlatego, że rozgadany duet Gugała/Łobodziński serwował naprawdę długie opowieści ze swojej przeszłości. Ciekawe i zabawne opowieści.

Cóż, pozostaje teraz zaprosić na kolejną porcję zdjęć…życzę miłego odbiorcy:

zespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.comzespol reprezentacyjny | fotografia koncertowa jedrysik.com

Fotografia koncertowa | concert & music photography zapraszam.

pagetop

  • .subskrybuj

  • .kontakt

  • .kategorie

  • .archiwum

  • .ostatnio dodane

  • .tagi

  • .komentarze