where the wild wind blows…czyli Nick Cave i Grinderman we Wrocławiu

sobota, 30 Lipiec, 2011

nick cave grinderman jedrysik.com music photography fotografia koncertowanick cave grinderman jedrysik.com music photography fotografia koncertowanick cave grinderman jedrysik.com music photography fotografia koncertowanick cave grinderman jedrysik.com music photography fotografia koncertowanick cave grinderman jedrysik.com music photography fotografia koncertowanick cave grinderman jedrysik.com music photography fotografia koncertowanick cave grinderman jedrysik.com music photography fotografia koncertowanick cave grinderman jedrysik.com music photography fotografia koncertowanick cave grinderman jedrysik.com music photography fotografia koncertowanick cave grinderman jedrysik.com music photography fotografia koncertowanick cave grinderman jedrysik.com music photography fotografia koncertowa
Fotografia koncertowa | concert & music photography zapraszam.

little piece of something…czyli Genesis Klassik w Gliwicach

niedziela, 12 Czerwiec, 2011

Zgodnie z tytułem…little piece of something.
Tekstu dziś równie dużo jak przybyłej na koncert publiczności.
Zadziwiające, że w tak piękny wieczór, w dobrej lokalizacji, na darmowy koncer Raya i ekipy przychodzi garstka ludzi. Kilka miesięcy wcześniej zabrzański DMiT wypełnił się po brzegi przy cenach biletów na poziomie 150zł and more.
A jak było? Rayowo. 2 godziny świetnego grania. Mimo niezbyt wielu przybyłych na plac boju, zespół dał świetny koncert.
Zapraszam na kilka fotografii z tego eventu…

Fotografia koncertowa | concert & music photography zapraszam.

dawno temu w trawie, czyli kiedy to wszystko się zaczęło

wtorek, 16 Listopad, 2010

Kilka razy padło ostatnio to magiczne pytanie „jak długo fotografujesz koncerty?”. Z reguły odpowiadam, że zazwyczaj przez 3 pierwsze utwory co daje w przeliczeniu półtorej minuty podczas sztuki Napalm Death lub 45 minut podczas pracy z Dream Theater. Jednak gdyby tak zerknąć w przeszłość to pierwszą muzyczną klatkę datuję na rok 2003 kiedy to z balkonu w zabrzańskim DMiT strzelałem do Wilków. Pomagał mi w tym (choć nie wiem czy to dobre określenie) Zenit w swojej nowoczesnej formie o dumnej nazwie 412DX. Nowoczesnej z zewnątrz, w środku był to ten sam system zaczepno obronny z funkcją wykonywania zdjęć. Niestety z powodu obudowy wykonanej z plastików nie nadawał się tak dobrze jak poprzednie wcielenia radzieckiej marki do wbijania gwoździ, robienia kotletów czy też jako system defensywy ziemia-ziemia. Nie o Zenitach jednak być miało. Z dokręconym do wspomnianego korpusu Jupiterem 135/3,5 celowałem w postaci siedzące na scenie z czego wyszło kilka kolorowych obrazków.

Wilki

Następną próbą było fotografowanie jazzowego Purple House w ciemnych piwnicach katowickiego Klubo (obecna Kultowa). Rok 2004. Canon 300 z ciemnymi obiektywami to nie było idealne rozwiązanie. Forsowanie filmu 400 do 3200 tym bardziej. Nie było by w tym nic złego gdyby był to jakiś bezbarwny Ilford, jednak w korpusie znalazł się Fuji Press. Zafascynowany możliwościami ETTL zastosowałem nawet lampę. Po dwóch błyskach dałem jednak spokój. Przeświadczenie o tym, że przeszkadzam muzykom i zgromadzonym nie dawało spokoju.

Purple House

Potem było długo nic aż do 2005 roku kiedy pojawił się w torbie Canon 10D i kiedy pomyślałem, że może być dobrym zajęciem to całe fotografowanie. Jako, że muzyka towarzyszyła mi od długiego czasu wpadł do głowy pomysł, żeby połączyć obie pasje i spróbować zamknąć w tej czarnej skrzyneczce troche dźwięków.

Myslovitz / nz. Artur Rojek

Dżem / nz. Maciej Balcar

Behemoth / nz. Adam „Nergal” Darski

Nightwish / nz. Tarja Turunen

Iron Maiden / nz. Bruce Dickinson

W 2006 też nie było tego zbyt wiele – Metalmania, Dżem, Rawa Blues…i muzycznie to chyba było na tyle. Nadal było fotograficznie, jednak cały czas w innej sferze nad czym odrobnię ubolewałem.

Anathema / nz. Vincent Cavanagh

Dżem / nz. Janusz Borzucki

Dżem / nz. Maciej Balcar i klawisze Pawła

Od 2007 roku zaczęło się na dobre…kolejna Metalmania, Dream Theater, Korn, Heaven and Hell, Genesis, Pearl Jam, Mystic Festival…i kilka mniejszych koncerów.

Behemoth / nz. Adam „Nergal” Darski

Heaven & Hell / nz. Ronnie James Dio

Każdy kolejny rok to więcej imprez muzycznych z aparatem. I tak w 2010 to około 60 eventów, a jeszcze ciekawy miesiąc przed nami. Therion, WASP, zimowa edycja Masters of Rock gdzie zagra Paul Gilbert, Helloween, Stratovarius i Pretty Maids. I to właśnie ten ostatni band ciągnie mnie do Zlina gdyż reszta kapel zawita w naszym kraju. Poza tym – Swans, Melissa Auf Der Maur, klubowy Off Festival i Ray Wilson z Genesis Klassik.
Zapraszam zatem do zaglądania, subskrybowania i komentowania…

pagetop

  • .subskrybuj

  • .kontakt

  • .kategorie

  • .archiwum

  • .ostatnio dodane

  • .tagi

  • .komentarze