sting in the rain…czyli Scorpions w Tarnowie
Mimo deszczu i niskiej temperatury narzekać nie można. Scorpions to koncertowa maszyna, która wielokrotnie dała niezłe koncerty w naszym kraju. Nie inaczej było i tym razem mimo nagłośnienia, które nie dało sobie rady z deszczem i pierwszy raz odmówiło współpracy podczas Dynamite. Na szczęście tylko na chwilę. Piorunujący set z zaledwie trzema utworami z ostatniej płyty, trzema instrumentalnymi częściami (Coast to Coast, Kottack Attack, Six String Sting) i wplecionymi w to wszystko balladowymi sztandarami. Z tych ostatnich usłyszeliśmy Send Me an Angel, Holiday, Still Loving You, Wind of Change i When The Smoke is Going Down na koniec dwugodzinnego występu.
Przyjęcie rewelacyjne choć niezbyt liczne ze względu na niezbyt niskie ceny biletów. Mam wrażenie, że prognozy pogody mimo iż trafne nie miały aż tak dużego znaczenia w tym przypadku, w końcu ile osób kupuje bilet tuż przed koncertem?
Starczy tych słów, zapraszam na fotografie, które dopowiedzą resztę…

















Fotografia koncertowa | concert & music photography zapraszam.



















